Naj(po)ważniejsze miasto świata - Waszyngton
Kapitol

NAJ(PO)WAŻNIEJSZE MIASTO ŚWIATA - WASZYNGTON
Anna Cebula

W sondażach miejsc atrakcyjnych do zwiedzania zajmuje odległe pozycje. Co więcej wielu obcokrajowców Nowy Jork(!), a nie Waszyngton mylnie uważa za stolicę USA. Jednak kiedy w polityce dzieje się coś ważnego, na Waszyngton patrzy nie tylko Ameryka, ale cały świat.

Jeśli wziąć pod uwagę powierzchnię to szósta aglomeracja USA, ale pod względem liczby ludności, ok. 580 tys., zaliczana jest do najmniejszych stolic świata.

Waszyngton leży na niewielkim obszarze nazywanym Dystryktem Kolumbii oddanym przez stan Maryland. Miasto jest dobrze skomunikowane z innymi ośrodkami. Z Filadelfii, Bostonu czy Nowego Jorku co godzinę odjeżdża autobus do stolicy. Podróż samolotem (w mieście są trzy lotniska Washington, Dulles, Baltimore’s) warto zaplanować na wieczór. Kiedy samolot jest już nad miastem, najlepiej widać jego oryginalny, jak na Stany, plan urbanistyczny. Promieniście zbiegające się aleje przy rondach z Kapitolem i Białym Domem. Te zaś połączone słynną Pensylvania Avenue.

Ten rozkład ulic jest dziełem francuskiego urbanisty Pierre’a Charlesa L’Enfanta i czarnoskórego Amerykanina Benjamina Bannekera. Dwanaście szerokich alei (mające nazwy od stanów) przecina regularną siatkę prostopadłych ulic. Te biegnące z północy na południe oznaczone są liczbami, z zachodu na wschód – literami. Proste i logiczne nazewnictwo ułatwia orientację, zwłaszcza osobom, które nawet największe miasta pokonują na piechotę. Transport miejski też nie stwarza trudności, poza jednym wyjątkiem. Kiedy budowano metro mieszkańcy najstarszej i najdroższej dzielnicy Georgetown, tak naprawdę to jedna długa ulica – M St, obowiązkowej na trasie każdego turysty, nie zgodzili się na doprowadzenie tu linii metra.

Panorama miasta z pomnikiem Waszyngtona na pierwszym planie

W mieście raczej nie odczuwa się natłoku turystów. Między najważniejszymi obiektami jest sporo wolnej przestrzeni. Warto dodać, że nie ma tu wysokiej zabudowy tak charakterystycznej dla innych miast amerykańskich. Budynki mają wysokość równą szerokości ulicy, przy której stoją plus sześć metrów.

Waszyngton zajmuje północny brzeg Potomaku. Miejsce to wybrał, w 1790 r., sam Jerzy Waszyngton, mimo że było bagniste i klimat jest tu dość ciężki, latem upalny i wilgotny, zimą chłodny, ale dystans dzielący Waszyngton od skrajnego południa i najbardziej na północ wysuniętego punktu jest niemal taki sam.

Dom Jerzego Waszyngtona

Rzeka o długości ponad 600 km, mająca miejscami górski charakter, jest chętnie pokonywana przez kajakarzy. Potomac i Georgtown – dzielnicę w wiktoriańskim stylu, zwykle odkłada się na koniec zwiedzania. Zabudowa M Street  to ciąg niewysokich budynków głównie z XIX w., gdzie ulokowały się sklepy pamiątkarskie, oferujące rękodzieło, biżuterię, starocie, i oczywiście antykwariaty. Usytuowane nad brzegiem Potomaku restauracje są doskonałym punktem widokowym na lądujące i wzbijające się w niebo samoloty, przemierzające rzekę statki morskie. Potomakiem, na nartach wodnych, przybywa co roku do miasta… św. Mikołaj.

Biały Dom

O wizycie w Białym Domu należy pomyśleć minimum miesiąc przed planowanym terminem, zapisując się na website . Biały Dom otwarty jest dla zwiedzających w każdy dzień od rana oprócz niedzieli. Kończy się, kiedy… Prezydent zmierza na lunch. Do zwiedzania udostępnione są pomieszczenia na parterze. Para prezydencka zajmuje 1. piętro.  Najważniejszy jest Gabinet Owalny (The Oval Office), w którym pracuje Prezydent.

W renowację Białego Domu, a także uznanie go za zabytek zaangażowała się Jacqueline Kennedy. Przed rozpoczęciem remontu spędziła dużo czasu w bibliotekach poszukując materiałów, na podstawie których odtworzono dawny wystrój wnętrza. Prace pochłonęły 2 mln dolarów w połowie uzyskane z budżetu państwa i w połowie od fundacji i osób prywatnych. Jacqueline Kennedy napisała również cykl książeczek „The White House”, której cały nakład rozszedł się w ciągu tygodnia, a także wystąpiła w filmie, w którym oprowadza po siedzibie prezydentów Tour of White House with Mrs John F. Kennedy:
Website

Wycieczka niewiele różni się od zwiedzania muzeum, najważniejsza jest sama świadomość, że było się w tym miejscu!

Biały Dom

Kamień węgielny pod budowę Białego Domu położył Jerzy Waszyngton (1732–99), chociaż nie został wybudowany za jego czasów. Obiekt zaprojektował James Hoban. Jego pierwszymi mieszkańcami byli John i Abigail Adamsowie, natomiast od czasów Thomasa Jeffersona Biały Dom udostępniony jest do zwiedzania.

W sąsiedztwie siedziby prezydentów znajduje się inny ważny budynek z niezbyt lubianą amerykańską skarbówką, IRSą. W tym mieście ma też swoją siedzibę Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Drzewko szczęścia i kosmiczny kamień

Za National Mall, w kierunku Smithsonian Institution – wielkiego kompleksu muzealno-naukowego – stoi Drzewko szczęścia, które podarowała miastu Yoko Ono.

Smithsonian Institution to miejsce nie do ogarnięcia w ciągu jednego dnia. Tworzy je szereg galerii obrazów i rzeźb. Są tu wystawy sztuki afrykańskiej i azjatyckiej, muzea Historii Naturalnej i Historii Indian, Sztuki Nowoczesnej i Historii Ameryki, Muzeum Awiacji i Podboju Kosmosu i to właśnie w nim zwiedzający mogą dotknąć autentyczny, kosmiczny kamień.

Nie bez znaczenia jest fakt, że w muzeach Waszyngtonu eksponaty pochodzą wyłącznie z legalnych zakupów instytucji publicznych, rządowych i osób prywatnych.

Kiedy w 1814 r. Brytyjczycy zaatakowali Waszyngton i zniszczyli go w dużym stopniu jako odwet za napaść na York (dzisiejsze Toronto), w czasie pożaru Kongresu spalił się zgromadzony tam księgozbiór. Pierwsze egzemplarze książek do tworzonej na nowo biblioteki w ilości 6 tys. zostały zakupione od Thomasa Jeffersona, który nabył je w czasie podróży do Paryża. Dziś Biblioteka Kongresu liczy 115 mln jednostek, a jedną jednostkę może stanowić tysiąc grafik.

Miasto pomników

Najbardziej znany z nich to pomnik Abrahama Lincolna – prezydenta, który zniósł niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych. Centrum, tzw. Federal Triangle, stanowi bulwar między Kongresem (usytuowany na Kapitolu, jednym ze wzgórz miasta), iglicą Obelisku stanowiącego część National Mall, który ciągnie się aż po pomnik Lincolna, a Białym Domem. Obelisk Waszyngtona jest najwyższym (169 m) obiektem świata wzniesionym tylko z zaprawy murarskiej.

Obelisk Waszyngtona

Pomnik Lincolna znajduje się w pobliżu Stawu. To właśnie tu Martin Luther King wypowiedział słynne słowa I have a dream…, a później rozpoczął się Marsz na Waszyngton – March on Washington for Jobs and Freedom.

Pomnik Lincolna

To w tym miejscu protestowano przeciw wojnie w Wietnamie, w końcu tu odbywają się inauguracje prezydentur.

W mieście są też pomniki Tomasha Jeffersona (za jego czasów udostępniono Biały Dom do zwiedzania) i Franklina D. Roosvelta. Żołnierzy, którzy walczyli w Wietnamie, zginęli lub zostali uznani za zaginionych upamiętnia Vietnam Veterans Memorial – granitowe płyty z zamieszczonymi na nim sześćdziesięcioma tysiącami nazwisk. Uczestnikom wojny koreańskiej poświęcono pomnik z żołnierzami rozproszonymi w patrolu.

Waszyngton od początku istnienia jest nie tylko miejscem, które Amerykanie nazywają „power play”, ale to właśnie tu protestuje się przeciw władzy, błędnym decyzjom politycznym, wojnom.

Ważnym miejscem jest Arlington – cmentarz wojskowy, na którym pochowany jest John F. Kennedy, zamordowany w Dallas 35. prezydent USA. Cmentarz założono na ziemi, którą ofiarowała miastu Mary Anna Randolph Curtis Lee – żona gen. Roberta E. Lee, dowódcy wojsk konfederatów podczas wojny secesyjnej, adoptowana wnuczka Jerzego Waszyngtona.

Warto wiedzieć, że…

Częścią obszaru metropolitalnego jest Alexandria, dziś należąca do stanu Wirginia. Do wojny secesyjnej odbywał się tu handel niewolnikami, a targ należał do największych na świecie.

Pentagon – siedziba naczelnego dowództwa armii USA – jest największym obiektem świata. Zajmuje powierzchnię 585 tys. m kw., a tylko jeden bok tego pięciopiętrowego obiektu wynosi 270 m.
W Waszyngtonie znajduje się też FBI – Federalne Biuro Śledcze.

W Langley mieści się CIA.

Waszyngton – miasto… kwitnącej wiśni

Przeciwnicy miasta uważają, że jedyny moment, kiedy warto tu przyjechać, to czas kwitnących wiśni, które zakrywają brzydotę miasta. Wówczas, w kwietniu, odbywa się tu Festiwal Kwitnącej Wiśni z barwną paradą.

Dwukrotnie – w 1912 i 1958 r. – miasto otrzymało od Japonii drzewka japońskiej wiśni sahura. Po raz pierwszy było to 3 tys. drzewek, w 58 r. – 3,8 tys. Kiedy kwitną, bez wątpienia miasto wygląda najpiękniej; wówczas ściąga tu masa turystów.

Uroku miastu dodaje Potomac, który przed ujściem do zatoki Chesapeake przełamany jest kaskadami i stanowi wyzwanie dla kajakarzy górskich. Na obszarze tym utworzono park Great Falls. Przez miasto przepływa też Anacostia i Rock Creek. Czwarty ciek – Tiber Creek – przepływa pod miastem. Tuż za granicami miasta rozciągają się wyżyny Appalachów, ale to już odrębna wyprawa.

Anna Cebula